1gszczyt
12pasja
5przezyj
16doskonal11
3poznaj5
4poznaj4
7zostan2
Previous Next

Wyjazd narciarski Kaunertal / Pitztal Austria /Tyrol   06.12.14 -13.12.14 

 

Wyjazd narciarski na lodowce do Austri - fotografia grupy

Kolejny udany wyjazd za nami.
Czas podzielić się wrażeniami z tego grudniowego czasu spędzonego pośród
tyrolskich szczytów. Kaunertal i Pitztal okazały się doskonałymi miejscami do zimowej sielanki.

Towarzyszyła nam wspaniała, zimowa aura, doskonała widoczność, w przeważającym
czasie słoneczna pogoda i, co najważniejsze, dobre nastroje każdego dnia oraz warunki narciarskie do pozazdroszczenia. Jednym słowem — nic dodać, nic ująć.

Do miejscowości zakwaterowania (Feichten) wszyscy dotarli bez większych
problemów. Na miejscu dostępne są sklepy spożywcze, sportowe, bary, restauracje,
wypożyczalnie sprzętu narciarskiego, basen (zawarty w karnecie — nieograniczona
liczba wejść gratis), kręgle czy sauna. Nie brak również terenów do pospacerowania po czasie spędzonym na nartach.

Do ośrodka Kaunertal pomagał nam dostać się tutejszy skibus, mający kilka
przystanków w miejscowości Feichten. Fakt ten sprawiał, że praktycznie każdy,
łącznie z nami, miał do przystanku przysłowiowy rzut kamieniem.

Dojazd do ośrodka narciarskiego Kaunertal trwał około 35–40 minut (specyfika
lodowca), ale warto było, bowiem śnieg był tam gwarantowany, zaś krajobrazy
rozpościerające się podczas codziennej wycieczki autokarowej na lodowiec
wynagradzały wszystko.

W samej miejscowości Feichten śniegu nie było za wiele, za to po dojeździe na
lodowiec Kaunertal czy Pitztal krajobraz zmieniał się nie do poznania. smiley Śniegu dużo na naprawdę dobrze przygotowanych trasach jak i poza nimi, duża przestrzeń i brak kolejek do kolejek.

Na stokach oczywiście dostępne były restauracje oferujące lokalne menu. Miejsca do
tego, aby „na stoku” usiąść i odpocząć było dla każdego wystarczająco. W otoczeniu
3-tysięczników można się było zrelaksować przy filiżance kawy czy kawałku ciasta.


Jak na narciarzy przystało, każdy dzień rozpoczynaliśmy rozgrzewką połączoną z
fajną zabawą opartą na wspólnych pomysłach. Z miejscem na jej realizację nigdy nie
było kłopotu.

W ciągu dnia dobre nastroje dopisywały każdemu. Wspólna jazda i nauka narciarstwa
sprzyjała silnej integracji. Nie zabrakło oczywiście jazdy pozatrasowej. Kaunertal,
jak i Pitztal, dzięki ogromnej przestrzeni i szerokim połaciom rewelacyjnych terenów,
sprzyjają jeździe pozatrasowej.

Połączenie opcji karnetu 4+2 (4 dni na Kaunertal i 2 dni na lodowcu Pitztal)
pozwoliły zarówno rozjeździć, jak i wyjeździć się każdemu. Ponownie sprawdziło
się przeświadczenie, że zaledwie parędziesiąt kilometrów tras może dać w kość i
przynieść ogrom zadowolenia podczas tygodniowego pobytu na nartach. Niewielkie
ośrodki z gwarancją śniegu, infrastrukturą na przyzwoitym poziomie, brakiem
tłumów na trasach, przy wyciągach czy restauracjach, okazały się kolejnym trafnym wyborem.
Jak się okazało, oba lodowce sprawdziły się pod względem przeznaczenia dla
zarówno narciarzy dobrze, a nawet bardzo dobrze jeżdżących, jak i tych, którzy
rozpoczynali dopiero swoje narciarskie wojaże.

Korzystając ze specyfiki lodowca Kaunertal, po uzyskaniu wcześniejszej zgody, poza
grupowym szkoleniem głównym/zasadniczym, rozstawiliśmy także tyczki (zarówno
gigant, jak i slalom). Niewątpliwie było to ciekawym uzupełnieniem czasu na stoku
dla każdego z uczestników i czymś dla większości z nich znanym tylko z telewizji.
Każdy mógł poczuć się jak zawodowiec i sprawdzić swoje siły podczas jazdy na
tyczkach. Dla chętnych dostępne były odpowiednie ćwiczenia przygotowujące, jak
i rady pomagające zrozumieć specyfikę jazdy w nieco odmiennej (niż dotychczas)
formie.

Nie mogło nas zabraknąć na Pitztal, gdzie na wysokości 2700 m wyłania się jęzor
lodowca, tworząc półokrągłą grotę, do której można się zostać kolejką.

W ramach czasu szkoleniowego każdej z grup nie zabrakło oczywiście wideonagrań
analizowanych w obiekcie zakwaterowania z instruktorami podczas wieczornych
spotkań.


Czas na stoku nie był końcem codziennych wrażeń. Wieczorki integracyjne i wspólne,
wieczorne tańce, zapadły w pamięć każdego z nas. W samej miejscowości Feichten
polecono nam dwa miejsca, gdzie życie zaczynało się dopiero wieczorem. Każde
z nich znajdowało się w niewielkiej odległości, dając okazję do paruminutowego,
przyjemnego spacerku.

Jak na skimaniakową tradycję przystało, z materiałów zarejestrowanych podczas
wyjazdu stworzyliśmy galerię zdjęć oraz film upamiętniający najciekawsze momenty
z naszych grudniowych chwil na stoku, jak i poza nim. Aby bardziej wczuć się w
klimat naszych wyjazdów, oczywiście zapraszamy do jego oglądnięcia.

LINK DO GALERII:

https://www.dropbox.com/sh/hrhnak4jz6940dj/AAA4IRiCtRRd1updGscDEgoMa?dl=0

Zobacz też film z tego wyjazdu narciarskiego:

 

 

DRODZY SKIMANIACY. BĄDŹCIE AKTYWNI !!!